Największe błędy w budowaniu relacji, jakie popełniłem

Dzisiejsza publikacja jest zbiorem moich przemyśleń, przygotowanych na podstawie błędów w budowaniu relacji, jakie popełniłem osobiście. Warto uczyć się na błędach, tym lepiej, gdy są to cudze potknięcia.

Weź pod uwagę to, że poniższe rady nie odnoszą się do żadnej konkretnej dziedziny. Wyciągnąłem je z różnych obszarów i doświadczeń – sprzedaży, zarządzania zespołem, bycia częścią zespołu.

Jestem przekonany, że budowanie relacji jest w dużej mierze sprawą uniwersalną. Ameryka XX wieku była krajem sprzedawców i ludzi, którzy potrafią budować relacje. Nieważne, czy zajmowali się stricte sprzedażą czy też nie. Takie naleciałości możemy zaobserwować chociażby w publikacjach legendarnego już Dale Carnegie.

Poniższe rady możesz odnieść do: sprzedaży, zarządzania zespołem, menedżerowania, działalności gospodarczej, nawiązywania lukratywnych kontaktów czy szeroko pojętego networkingu.

Co właściwie sprawia, że nie nawiązujesz trwałych i wartościowych relacji…

Nie pamiętasz imion i nazwisk!

Wydaje się banalne? Możliwe, ale to syndrom powszechny. Przyznaję, że sam borykałem się z tą przypadłością – szczególnie w kontekście sprzedaży. Imię to dla człowieka rzecz święta, a przynajmniej dla większości z nas.

Rada: nie krępuj się pytać o imię kilka razy, jeśli nie zapamiętałeś. Notuj – czy to w telefonie, czy na kartce. Nie ma w tym doprawdy niczego niestosownego.

Ignorujesz stopnie i tytuły!

Poniekąd uzupełnienie pierwszego akapitu. Odczuwalne w kontaktach z przedstawicielami uczelni i z każdą osobą na stanowisku. Byłem kiedyś menadżerem zespołu muzycznego i przyznam, że umawiając koncerty, nie byłem każdorazowo pewien, czy rozmawiałem z kierownikiem działu, jego zastępcą a może z dyrektorem? Głupota i zagrożenie dla relacji.

Rada: zapisuj kontakt do osoby wraz z tytułem lub pełnioną funkcją. Kiedyś to wykorzystasz, łechtając ego posiadacza takiego tytułu i nie popełnisz faux-pas.

Powolnie reagujesz na nowe znajomości czy kontakty!

Znasz powiedzenie: „kuj żelazo, póki ciepłe?”. Tak samo jest z relacjami. Poznając kogoś aspirującego do miana kumpla, przyjaciela – nie czekaj z działaniem. Spotkaj się ponownie, a jeśli nie chcesz podjąć tego kroku, to może zastanów się, czy naprawdę Ci zależy? Podobna sytuacja tyczy się fachu sprzedawcy. Wielokrotnie miewałem dobrze rokujące rozmowy, ale pozwalałem na rozciąganie ich w czasie tak, że rozmówca zdążył zapomnieć o całej sprawie. Emocje – emocje są kluczem w relacjach.

Rada: szybko reaguj na potencjalną relację z drugim człowiekiem. Oddzwaniaj, umawiaj kolejne spotkanie i nie pozwalaj, aby ten proces przeciągał się w czasie.

Unikasz najważniejszej odpowiedzi: „dlaczego?”

Simon Sinek w swoich wystąpieniach na TedX czy książkach, porusza temat najważniejszego z pytań… „dlaczego?”. Polecam Ci zapoznać się z jego światopoglądem. No bo właśnie, dlaczego ktoś miałby się z Tobą zadawać? Dlaczego warto z Tobą współpracować? Dlaczego warto Ci zaufać? Dlaczego warto od Ciebie kupić? Dlaczego jest mi to potrzebne? Dlaczego to JA chcę nawiązać relację z drugą osobą? Dlaczego to JA podejmuję inicjatywę?

Rada: zaczynaj od „dlaczego?” i na pytanie to odpowiadaj: sobie i rozmówcy. Następnie odpowiedz na „co?” i „jak?”. W tej kolejności. Pomocne szczególnie w domenie biznesu.

Nie interesujesz się drugim człowiekiem

To punkt, który mocno mnie dotyczy. Nie dlatego, że nie interesuje się drugim człowiekiem. Dlatego, że drugi człowiek może to tak odczuć. Jestem doprawdy gadułą i jaram się wszystkimi swoimi projektami. Lubię opowiadać o tym, co mnie interesuje. Tylko… czy interesuje to rozmówcę? Czy rozmówca podziela moje pasje? Jasne, może się nimi zarazić, ale czy biorę pod uwagę okoliczność, w której to ja zarażę się jego pasją?

Rada: obudź w sobie chęć do poznania drugiego człowieka. To bardzo ważna rada dla wszystkich liderów. Nie sztuką jest spełnić zadość pewnym metodom na motywowanie zespołu. Sztuką jest zastosować się do tych metod, ale szczerze interesować się drugim człowiekiem. Jeśli takiego zainteresowania nie ma, cóż, może nawiązujesz relacje z niewłaściwymi ludźmi i tylko marnujesz czas. Swój oraz ich.

Udowadniasz na siłę swoją rację

Oj tak. Bezapelacyjnie, najbardziej osobisty punkt na tej liście. Przez wiele lat borykałem się z syndromem „mądrzejszego”. Takiego, co ma rację w dyskusji i musi ją na siłę udowodnić. W pewnym momencie uświadomiłem sobie, że to mi nic nie daje. Bo prawda może być gdzieś pośrodku – to raz, a dwa – mogę nie mieć dostateczniej wiedzy, by w ogóle znać wszystkie dostępne opcje. No i zrażam tym ludzi do siebie, a czy o to mi chodzi? Co mam z bycia „najmądrzejszym”, skoro nikt nie ma ochoty wysłuchiwać tych „mądrości”?

Rada: staraj się nie wytykać czyichś błędów w bezpośredni sposób, a szczególnie w towarzystwie. Oczywiście, wszystko zależy od okoliczności, bo czasem jest to esencją dyskusji. Raczej nakierowuj drugiego człowieka tak, aby sam przyznał się do błędu. On więcej zyska i Ty więcej zyskasz.

Co jest kluczem w budowaniu relacji?

No właśnie, powyższe błędy wyciągnąłem z różnych obszarów swojego życia. Aczkolwiek jest idea, która to spaja. Jest punktem wyjścia do wszystkich zmian.

Wczuj się w rolę drugiego człowieka.

W jego położenie, pragnienia, umiejętności, sytuację materialną i światopogląd. Nie każdy myśli jak Ty i uwierz mi, że nie ma życiu niczego oczywistego. I przestań już zadziwiać się na każdym kroku, bo ludzie skaczą z kosmosu na ziemię i pływają z rekinami, a Ty robisz debilne miny, bo ktoś zachowuje się i reaguje niestandardowo.

Jesteś człowiekiem i nic co ludzkie nie powinno być Ci obce.

TAGI:
Udostępnij
2 komentarzy on Największe błędy w budowaniu relacji, jakie popełniłem
Paweł
Bardzo ciekawe, dzięki

Post a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *