Aplikacje, dzięki którym będziesz funkcjonować jak szwajcarski zegarek

Wyjaśnijmy sobie jedno. O ile nie posiadasz potrzeby dobrego planowania, nie widzisz w tym sensu, a wszelkie jego poszukiwania – uważasz za stratę czasu.. cóż, w takim wypadku zapraszam Cię do innych publikacji. Nie będę przekonywać, że warto być dobrze zorganizowanym, a nowe technologie ułatwiają osiągnięcie takiego rezultatu. Nie będę dysputował o kierunku w jakim zmierza współczesny świat. I nie zadam pytania: gdzie u licha twój papierowy kalendarz i zegarek na przegubie? Zastanów się dobrze, czy chcesz poświęcać chwilę wolnego na lekturę tego artykułu.

Wychodzę z prostego założenia: każdy potrzebuje dobrego zorganizowania. Niezależnie od pełnionej funkcji, zawodu, a nawet ilości obowiązków. A do tego tańca trzeba dwojga. Ciebie i porządnych narzędzi, które pozwolą Ci poruszać się tanecznym krokiem. Jestem na etapie testowania aplikacji, które pomagają w organizacji zadań i są nastawione scricte na taki właśnie cel. Mowa tu o wszelkiego rodzaju „to.do.list” i pochodnych. Szykuje się obszerny artykuł, ale potrzeba mi więcej badań i więcej budulca. Także dłubię. Dłubię, a efekty – wkrótce.

Tymczasem, chciałbym Ci polecić

dwie aplikacje,

będące podwaliną dobrego obycia w czasie i satysfakcjonującej produktywności. Bardzo uniwersalne, proste w obsłudze i dostępne dla każdego.

 

Evernote

Szukasz obiektywizmu ponad miarę? Na próżno. Bardzo łatwo głoszę takie tezy: to najlepszy wirtualny notatnik na świecie. Po prostu.

Evernote to aplikacja na telefony oraz komputery. Synchronizuje się błyskawicznie i jest kompatybilna z wieloma innymi programami. To wirtualny notatnik, który urzeka swoim topornym, ale banalnym i przejrzystym interfejsem.

Co oferuje mi ta aplikacja?

Oferuje Ci możliwość tworzenia notatek i grupowania je w konkretne notatniki. Spójrz.

 

Bardzo szybko wyszukasz każdą treść, a treść możesz dzielić z innymi użytkownikami. Taką wirtualną notatkę możesz przesłać dowolnej osobie lub osobie funkcjonującej wewnątrz „workchat”, wówczas edytujecie swoje dokumenty równolegle.

Aplikacja mobilna pozwala na jeszcze więcej. Możesz tworzyć notatki odręczne, głosowe lub tzw. „błyskawiczne myśli”.

Kiedy mi się przyda? Jak się nią posługiwać?

Ja wykorzystuję Evernote w niemal każdej dziedzinie życia. Wszelkiego rodzaju dane (mniej drażliwe), pomysły, informacje do których zamierzam wrócić. Chwytam się nowej inspiracji odnośnie bloga – tworzę notatkę głosową gdziekolwiek bym nie był. Gdy zobaczę lub usłyszę coś ciekawego, wartego zapamiętania, zaraz tworzę odręczną notatkę, którą poprawiam w wolnej chwili.

Evernote to miejsce gdzie spełnia się mój wewnętrzny strateg-papierolog. Uwielbiam zestawienia, listy, spisy, tabelki. Posłużmy się przykładem. Zapisuję sobie wszystkie szczyty górskie, które zdobywam w trakcie wypraw. Notuję informacje o perfumach, których używałem wraz z krótkim komentarzem. W odpowiednim momencie będę mógł wybrać coś ciekawego. Wyobrażacie sobie inne medium na tego typu notatki? Kajecik? Pojedyncze pliki porozrzucane gdzieś w wirtualnej przestrzeni waszych komputerów? Raczej nie.

Nie muszę tu wspominać o chociażby księdze identyfikacji, czy mniej istotnych hasłach. Evernote służy również do zbierania ciekawych linków. Mam tu spis wszystkich portali z darmowymi zdjęciami i grafikami, bądź zbiór wszystkich ciekawych narzędzi on-line, które wykorzystuję lub mogę wykorzystać w pracy nad blogiem.

Ciekawym pomysłem na wykorzystanie Evernote jest dziennik. Dokładnie tak. Ja prowadzę dziennik treningowy i zapisuję sobie każdy wykonany trening i jego parametry. Mogę do tego zajrzeć w każdej chwili, a że telefon to mój nieodłączny towarzysz, każdorazowo wiem, np. czy zwiększać obciążenie względem ostatniej sesji treningowej.

Możliwość grupowania tych wszystkich wypocin w odpowiednio nazwanych notatnikach, czyli zbiorach notatek.. banalne, a przy tym genialne. Proste rozwiązania są w wielu przypadkach najrozsądniejsze.

Do czego się nie nada? Kiedy zrezygnować z używania?

Nie polecam Evernote jako zamiennika dla aplikacji to-do. Nie nada się do zbierania zadań, albo punktów do odhaczenia. Próbowałem, ale aplikacja nie oferuje żadnego wsparcia dla tego typu działań. Na rynku znajdziecie o wiele lepsze aplikacje, stworzone pod taki cel. Co najważniejsze: wiele z nich jest kompatybilnych z Evernote. Masz zaplanowane zadanie, które może wymagać dostępu do przejrzyście uporządkowanych informacji? Żaden problem, załączasz notatkę i nie musisz tracić czasu na poszukiwania.

Evernote, chociaż oferuje taką możliwość, nie nada się do przechowywaniu dokumentów i plików zewnętrznych. Oczywiście jest wiele okazji by to robić. I dobrze, bo niekiedy warto. Grunt, aby aplikacja nie przejęła funkcji swego rodzaju dysku. W tym celu wykorzystacie o wiele lepszy program. Drugą z gwiazd dzisiejszej publikacji. Jeszcze chwilę.

Zalety

– wersja mobile i stacjonarna,

– błyskawiczna synchronizacja,

– przejrzysty, czytelny interfejs,

– łatwa w obsłudze,

– darmowa,

– kompatybilna z wieloma innymi aplikacjami,

– oferująca wszystkie najważniejsze funkcje,

– mnogość sposobów na wykorzystanie potencjału,

– dobry, intuicyjny wewnętrzny system edycji notatek tekstowych,

– funkcjonalny widżet w wersji mobilnej,

– funkcja dzielenia się pracą na workchat,

– nie obciąża smartfona,

– możliwość podstawowego zabezpieczenia danych,

– na bieżąco aktualizowana.

Wady

momentami toporna,

– przeciętnie atrakcyjna oprawa wizualna,

– ograniczenie sprzętowe (ilość urządzeń, które się synchronizują) w wersji darmowej,

– niewykorzystany potencjał widżetów: te dostępne są bardzo dobre, ale widzę możliwość rozbudowy oferty,

– subiektywnie: niepotrzebna usługa ustawiania znaczników,

– okazjonalne problemy z dzieleniem pliku między dwoma użytkownikami.

 

Usługi konta google

Pewnie myślicie: oszalał. XXI wiek a ten wyskakuje z takim banałem, że szkoda słów. Niech jeszcze obwieści, że da się oglądać filmy w sieci, a nie latać każdorazowo do kina.

Nie robię tego bez powodu. Zaobserwowałem, że wielu z moich znajomych nie wykorzystuje dobrodziejstw konta google. A jeśli to robią, ograniczają się do skrzynki pocztowej. Nie zamierzam tworzyć poradnika, czy też przewodnika po usłudze. Google prowadzi Cię za rączkę, gdy zapoznajesz się z tym systemem.

Chcę zachęcić Cię do wkroczenia w ten wirtualny, piękny świat. Warto.

Dysk

Na dysku przechowasz wszystkie potrzebne pliki. Usługa rozbudowy powierzchni użytkowej jest żałośnie niska. Gdyby podstawowa ilość gigabajtów nie spełniła twoich wymagań, dokup. Nie powali Cię to na kolana.

Polecam od samego początku dobrze nazywać foldery, tworzyć algorytmy, selekcjonować i katalogować pliki. Bardzo wygodnym rozwiązaniem jest synchronizacja w relacji: chmurza-komputer stacjonarny. Możesz stworzyć folder na swoim pececie, który będzie się automatycznie aktualizował oraz zapisywał wszelkie modyfikacje oraz nowości na wirtualnym dysku. I vice versa.

Formularze

Nie ograniczaj się do badań nad magisterką. Pff. Wszelkie wewnętrzne rozważania, nawet w obrębie grupy projektowej – jak znalazł.

Arkusze

Dokładnie. Dysk google to idealne miejsce na to, by wspólnie edytować potrzebne dla projektu pliki. Lepsze niż Trello i tego typu aplikacje. Tabelki, ogólnodostępne dokumenty – nie wahaj się ani chwili. Wykorzystuj dysk, wykorzystuj arkusze.

Kalendarz

W moim odczuciu nie ma lepszego, dostępnego kalendarza. Jest najwygodniejszy, bardzo intuicyjny. Zawiera wszystkie opcje potrzebne do szczęścia. Na dodatek jest kompatybilny z wieloma aplikacjami, mającymi swoje wewnętrzne kalendarze.

Posiada ciekawą funkcję, a mianowicie możliwość zapraszania osób do udziału w twoim wydarzeniu. Planujesz spotkanie, dodajesz poszczególne osoby, kalendarze aktualizują się z automatu. Banał. Jednakże, proszę Cię o rozwagę. Bardzo łatwo popaść w paranoję, zapraszając ukochaną na randkę za pośrednictwem tej usługi. A co jak nie potwierdzi?

Poczta

Szkoda gadać, ale ostatnio odkryłem możliwość podpinania każdej innej, zewnętrznej skrzynki pocztowej do konta google. A nie ukrywam, że dla mnie jest to najlepszy możliwy klient. Wiem, że istnieją dedykowane aplikacje i programy. Próbowałem i zawsze kończyło się powrotem do podstawowego konta google.

 

Ku chwale efektywnej organizacji i planowania. 

Najlepiej byłoby, gdybyś testował/a różne aplikacje. „Broń boże” nie rezygnuj z klasycznych rozwiązań. Realnego, papierowego notatnika i ładnego pióra. Kajecik mam zawsze przy sobie. Często wygodniej mi zebrać pierwsze myśli na papierze, a potem nanosić gotowe, przetworzone informacje do wirtualnej przestrzeni.

Wskazałem po prostu aplikacje (programy? usługi?), które w moim mniemaniu znajdą zastosowanie w twojej codzienności. Niezależnie ktoś Ty. Nie tworzyłem poradnika, bo Evernote i usługi google są śmiesznie proste w obsłudze. Nie wspominając o wbudowanych samouczkach.

Ja rozumiem, że boisz się przyszłości. Boisz się zaufać aplikacjom mobilnym. Boisz się, że niedługo nie będzie już papieru, książek, nie będzie ołówka i długopisu. Nie martw się o to, bo to my budujemy przyszłość. Korzystaj rozsądnie z tego, co oferuje Ci postęp technologiczny. Pracuje na to milion głów i milion twórczych umysłów. Uszanujmy ich starania.

Zacznij tutaj – przedstawiłem możliwości na dobry start. Już niedługo ujrzysz mega przewodnik po „to.do” listach. Będzie się działo.

Udostępnij
0 komentarzy on Aplikacje, dzięki którym będziesz funkcjonować jak szwajcarski zegarek

Post a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *