Krótka charakterystyka projektów wolontariackich

Dzisiejszy wpis to dosłownie wierzchołek wierzchołka na wierzchołku góry lodowej. Pracowałem przy projektach wolontariackich przez ponad 4 lata, zrobiłem dziesiątki różnych wydarzeń i powiem wam, że im dalej w las, tym więcej pytań.

Teraz nakreślę podstawowe różnice w realizacji takich projektów. Konferencji, szkoleń, integracji, warsztatów, zlotów, wydarzeń sportowych, etc. Innymi słowy: jeśli studiujesz i pracujesz w kołach naukowych, należysz do różnorakich stowarzyszeń, bierzesz udział w wyspecjalizowanych sekcjach i tym podobnych tworach… to ten wpis jest właśnie dla Ciebie.

Co musisz wiedzieć o projektach wolontariackich?

Brakuje motywacji.
Brakuje egzekucji.
Brakuje pewności i zdecydowania.
Brakuje poczucia odpowiedzialności.
Brakuje kasy.
Brakuje stałości.

Uwierz, że w wolontariacie lepiej zakładać, że czegoś nie ma, a potem uśmiechnąć się na myśl o tym, że ominęły Cię niedogodności.

Jakie założenia przyjąć, aby się udało?

Dbaj o motywację członków zespołu

Tak, motywacja to nieodłączna bolączka wszystkich NGOsów. Zdaje Ci się, że to dobrowolne i dla chętnych, więc każdy podejmuje rękawice. Nic bardziej mylnego. Powody dołączenia do organizacji studenckich są tajemnicą nawet dla najstarszych górali, nie mówiąc o samych dołączających.

Co polecam? Podchodzić indywidualnie do każdej osoby. Będąc przewodniczącym, prowadź kajecik cech charakteru i potrzeb ludzi, z którymi pracujesz. Odpowiadaj na nie, zapewniaj całe spektrum bodźców, bo dogodzić każdemu – to nie lada wyzwanie. Ja tego nie robiłem i przypłaciłem katastrofalnym spadkiem motywacji w zespole.

Zakładaj, że nie będzie funduszy

To bardzo pomaga. W większych miastach i przy bardziej ustrukturyzowanych jednostkach o pieniądze nie jest tak trudno, choć spacerkiem po lesie bym tego nie nazwał.

Czasami wpadniesz z dobrym pomysłem, dobrym zasięgiem, wpiszesz się w kulturę społeczną jakiejś firmy czy uniwersytet weźmie Cię pod swoje skrzydła. Spokojnie możesz to osiągnąć. Walcz.

A jednak przygotuj się na to, że dostaniesz figę z makiem. Ułóż plan, dzięki któremu zorganizujesz event bez wsparcia pieniężnego, a pozyskasz same materiały, hojni udostępnią Ci salę wykładową i tak dalej.

Rozpisz ścieżkę rozwoju

Oj tak. Ten punkt jest mocno powiązany z motywacją. Widzisz, chodzi o to, byś znał mocne strony ludzi z którymi pracujesz, a jeszcze lepiej – byś znał ich pragnienia oraz oczekiwania. W ten sposób uda Ci się zapewnić każdemu adekwatne zadanie, bo nie ma niczego gorszego, jak nuda albo krępacja w wolontariacie, który miał być przyjemną odmianą do szarej codzienności.

Parę razy pomyliłem się w tym zakresie i bolało.

Określ pewniaków

Może to podłe, może nie – ale załóż sobie ilość osób, która zostanie z Tobą na dobre i na złe. Ludzie mają tendencję do taktycznych odwrotów. Dla całej inicjatywy to może być nie lada kłopot.

Przygotuj się na to, że może będziesz musiał realizować cel w grupie 4 pewnych osób.

Ustal cel tego bałaganu

Nauczyłem się, że młodzi osobnicy głowami kiwają – kiwają, przytakują – oj przytakują, a rozumieć – nie rozumieją. Cele muszą być jasne. Żyli tacy, którzy ciągnęli za sobą setki ludzi ku celom całkiem durnym, ale stało się tak z uwagi na ich charyzmę.

Mów o rzeczach oczywistych, bo one mogą być oczywiste tylko dla Ciebie. Hołduj logice. Ciągle łapię się na tym, że wprowadzam nowe rozwiązania, które naprawdę są dobre i wiem o tym, bo testowałem lub słuchałem ludzi mądrzejszych od siebie. Problem w tym, że moi kompani projektowi nie słyszeli o takich tworach i nie do końca wierzą w ich przydatność.

Zaplanuj działanie z poszanowaniem dla procesu, a nie dla planu samego w sobie

Pisałem o tym ze sto razy. Planowanie, planowanie i jeszcze raz planowanie.

Podstawowe narzędzia w zarządzaniu projektem #1 – 5W1H

Podstawowe narzędzia w zarządzaniu projektem #2 – SWOT

Umieść wszystkie informacje w jednym miejscu

Wykorzystaj do tego dysk google, dropbox czy inne chmury. Stwórz czytelny opis na grupie fejsbukowej. Opracuj własną tablicę w aplikacji Trello. Sposobów jest pod dostatkiem.

Ważne, aby wszystkie informacje o projekcie znajdowały się w jednym miejscu. Wiele spraw załatwiamy w biegu, jedząc śniadanie i myjąc głowę jednocześnie. To bardzo frustrujące, gdy musisz zareagować, a dostajesz w mordę od totalnej dupereli.

Ty wiesz gdzie co jest, bo tworzysz od podstaw. Inni nie wiedzą.

Ustal precyzyjnie terminy raportów

W wolontariacie niewielu jest takich, którzy szanują ideę raportów. Wytłumacz ekipie, dlaczego jest to ważne, ustal termin i formę (co do joty!) a potem wałkuj, nękaj, gnęb. Jeśli wyrobisz nawyk w mniej jak miesiąc – napisz do mnie, będę klaskał bez opamiętania.

Polecam Ci terminy, które będą stymulowały ludzi do tego, by być na bieżąco z postępem projektu, nawet, gdy określony postęp nie dotyczy wszystkich członków twojej grupy.

2 razy w tygodniu to mus, najlepiej, aby takie raporty wymagały odświeżania informacji i szperania w różnych dokumentach. Nie przesadzaj z treścią. Ja zawsze przesadzam i nie polecam.

Przygotuj się na problemy

I nazywaj je wyzwaniami. Wolontariat to taki twór, którego częścią nieodłączną są pożary i spiny. Jak zbierzesz miliard dolarów i 500 ludzi do roboty – to oznacza tyle, co nic. Po prostu masz miliard dolców. Spokojnie, bez presji i z gaśnicą w rękach oczekuj ognia.

TAGI:
Udostępnij
2 komentarzy on Krótka charakterystyka projektów wolontariackich
Gruszek
Sama prawda, a jednocześnie cała widza w pigułce. Szkoda że nie trafiłem na ten blog wcześniej ;)
    Adam Majda
    Dziękuję - malutka ta pigułka, bardziej taka "tablecinka". Na pewno w planach konkretne serie tematyczne dot. pracy w wolontariacie i organizacji wydarzeń z perspektywy ngosów, stowarzyszeń czy kół naukowych. Zapraszam w takim razie do dalszej lektury!

Post a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *