Youtube moim okiem, cz. I

Pamiętam swoje pierwsze odwiedziny na Youtube. Kuzyn pokazał mi teledysk do piosenki „Relax, take it easy”, zespołu Mika. Z jakiegoś powodu zachowałem tę informacje w swojej pamięci.

Można było spodziewać się rozwoju, nie tyle samej platformy, co Internetu w ogóle. Przewidziane czy nie, robi wrażenie i wciąż zaskakuje. Kiedyś nie przyszłoby mi do głowy, że można będzie zarabiać na „graniu w komputer”. I to przed dziesiątkami tysięcy ludzi. Niesamowite.

Mam zamiar wysilić się jak nigdy i napisać o tej rewolucji, o moich wnioskach, jako chłopaczka ganiającego za piłką między blokami. Nadejdzie ta wiekopomna chwila. Dziś jednak przedstawiam pierwszą część listy kanałów, które oglądam na Youtube, bo warto, bo głupie, bo śmieszne, bo mądre, bo lubię.

Krzysztof Gonciarz

Przygodę z twórczością Krzysztofa, zacząłem od jego opowieści dot. Japonii. Żadnych perspektyw na wyjazd nie miałem, marzeń również, bo od najmłodszych lat Nowy Jork przyćmiewa wszelkie cele podróżnicze. Z ciekawości zajrzałem, pooglądałem i co, ten stan trwa do dziś.

Główne skrzypce na jego kanale grają vlogi. Normalnie uznałbym, że głupim jest oglądanie czyjegoś „dnia”, dodatkowo ograniczonego montażem i pewnie zakrzywionym obrazem osoby autora. Normalnie stwierdziłbym, że to strata czasu.

Krzysiu odmienił mój punkt widzenia. To nie są zwyczajne vlogi. Profesjonalnie nagrane i zmontowane, z wyczuciem estetycznym, z pięknymi ujęciami. Do tego dobrze dobrana ścieżka audio, sama postać Gonciarza, którego lubię słuchać, no i spektrum tematyczne, które nie ogranicza się do mówienia o tym, że zjadło się przepyszną pizze. Dużo wartościowych wypowiedzi, kulisów ciekawej pracy i życia na walizkach. Bardzo polecam. Nie bez kozery na pierwszym miejscu tej listy, bo to zwyczajnie mój ulubiony twórca.

Grickle

Właściwie Graham Annable. Rysownik, karykaturzysta i ciul wie kto jeszcze. Z własnych rysunków montuje najlepsze filmiki animowane, jakie widział ten świat. Uwierz mi na słowo.

Niesamowity klimat, kreatywność i zaskakujące skądinąd przesłanie, jakie niesie kanał Grahama, niechaj stanie się częścią twojej codzienności internetowej.

PS. Uważaj na małpi rechot i podejrzanego Mikołaja.

Żądny Przygód

Juliana Frysztackiego „poznałem” podczas jego wyprawy do rzekomo nawiedzonego domu przy ulicy Kosocickiej w Krakowie. Poczciwy chłopaczyna z wadą wymowy. Z jakiegoś powodu, pomyślałem sobie wtedy, że naprawdę mu się powiedzie. I nie pomyliłem się.

Żądny Przygód to kanał poświęcony Urbexowi, czyli eksploracji miejsc opuszczonych i zapomnianych. Obserwując przemianę tego twórcy, jestem pod doprawdy, ogromnym wrażeniem.

Rozwój w obyciu przed kamerą, sposobie wypowiedzi, ogólnej kulturze, jakości prezentowanego materiału oraz pomysłów na dalsze eksploracje.. Rewelacja. Bardzo mocno kibicuję. A facet ma zaledwie 18 wiosen.

Kaftann

Według mnie najlepszy twórca na polskim podwórku, prezentujący tzw. „gameplaye”. Gość z workiem ciekawych pomysłów, które dodatkowo wykrystalizowały się, kiedy otworzył swój profil na Patronite oraz projekt Digitale. Zobaczcie.

Posiadacz głosu, który nawet u mnie wywołuje ciary. To jednak nie tak, jak myślicie, zbereźnicy! Subskrybujcie człowieka, może kiedyś mój blog odwiedzać będą całe narody, wtedy taki apel nabierze wartości. Odwiedzajcie, bo jest to twórca niedoceniany. Wielu innych gameplayerów poszło krok naprzód, a ich materiały są przeciętne i oni też jako ludzie, nie prezentują sobą niczego imponującego.

Zresztą, o fenomenie sukcesu ludzi przeciętnych trzeba będzie kiedyś napisać. Muszę jednak poczekać na argumenty. Miliardy na koncie, miliardy czytelników. Wiecie, taki maluszek jak ja, nie może przecież krytykować wielkoludów..

Gargamel

Przyznam się do jednego: nie widziałem zbyt wielu występów Jakuba Chuptysia, które byłyby odzwierciedleniem jego realnych, spontanicznych reakcji. Mówię tu o wywiadach, przemówieniach publicznych czy różnego rodzaju meetingach (konwentowych czy jakichkolwiek innych).

Mam nadzieję, że „z marszu” potrafi celnie wypunktować otaczającą nas błazenadę. Gargamel tworzy filmy, które cechuje brak szczególnej inwencji twórczej, a taki minimalizm w przekazie, to nie lada gratka. Komentuje on wątpliwą twórczość innych Youtuberów. Oprócz tego ocenia różne zjawiska, zachowania i znakomicie posługuje się ironią oraz kiczem.

Mówi często o sprawach oczywistych, o problemach powszechnych, ale w sposób, który wynosi te problemy na inny level, nadając im odpowiedniego charakteru.

Andrzej Tucholski

Andrzeja kojarzymy głównie z blogowania w tradycyjnej formie. Cieszę się, że zrobił kolejny krok i wylądował w odmętach Youtube.

To miłośnik kawy, który opowiada o tym, jak się ogarnąć. Dotyczy to różnych obszarów naszego życia, porady, wskazówki, coaching- ale ten nienachalny typ, podparty solidnymi argumentami i wyczuciem. Sporo kultury, psychologii i swoiste lifestyle. Mnie zawsze poprawia humor, dorzuciwszy do całości świetnie współgrające z tematyką tło jego filmów, cóż, naprawdę warto napić się kawy z Andrzejem.

Grupa Filmowa Darwin

Co tu dużo pisać i jak rekomendować? Najlepiej wykonane filmy na polskim Youtube. Kapitalne poczucie humoru i przekaz, który powinien być naśladowany.

Nie znam się na technicznych aspektach kręcenia i montażu krótkich filmów, ale podejrzewam, że Darwini znajdują się kilka leveli ponad to, o czym wspomniałem przed chwilą. Możliwe, że to po prostu czołówka Youtube’a w ogóle.

Niechaj pierwsze lody przełamie seria pt. „Wielkie Konflikty”. Musisz to zrobić. Musisz obejrzeć. Nie daj się prosić.

Czajnikowy

Delektuje się różnymi dzikimi herbatami i naparami, szukałem informacji, trafiłem za potrzebą, mówię sobie, o, kanał dla określonej grupy odbiorców. Dowiem się o tym, co mi potrzebne i spadam.

A gówno tam. Prowadzący to człowiek, który zmieni twoje postrzeganie słowa „bergamotka”. Możliwe, że będzie Ci wiercić dziurę w umyśle, niczym „dłuższe życie każdej pralki to Calgon!”.

Pijesz pewnie jakąś herbatę? Może z Biedronki? Mówisz i masz, test herbat z Biedronki RAZ! Nie zwlekaj, zajrzyj.


I tym oto akcentem, zakończę moją wyliczankę. Następna część pojawi się wkrótce na blogu. Rozstrzał tematyczny jest dosyć duży, ale nie jestem typem człowieka, który obraca się w jednej i tej samej dziedzinie. Jak widzicie, są to głównie polscy twórcy, bo taki to ze mnie lokalny patriota.

TAGI:
Udostępnij
0 komentarzy on Youtube moim okiem, cz. I

Post a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *